Ponad 80 studentów pierwszego roku bierze udział w dniach zerowych na Politechnice Wrocławskiej. – To taka łagodna forma poznania uczelni i nowych kolegów – mówi Monika Rejnuś z samorządu studenckiego PWr Samorządowcy wraz z Fundacją Manus zorganizowali w tym roku obóz letni w dwóch odsłonach. Pierwsza rozpoczęła się w poniedziałek we Wrocławiu. Uczestnicy spotkali się w Strefie Kultury Studenckiej, gdzie otrzymali garść praktycznych informacji o życiu studenckim na Politechnice. – Podstawowa sprawa, to gdzie tanio i smacznie zjeść – przekonywał Krzysztof Ławecki z samorządu.- Nie zgubcie mapki kampusu, bo przez pierwszy miesiąc nie będziecie się z nią rozstawiać – śmiał się doświadczony student. Wyjaśnił też zagadkę tygodni parzystych i nieparzystych obwiązujących w kalendarzu studenckim. – Nie dziwcie się, że czasami na uczelni środa jest na przykład piątkiem – uspokajał uczestników. Organizatorzy przygotowali wiele atrakcji, między innymi gry terenowe, warsztaty, imprezy integracyjne. – Z własnego doświadczenia wiem, że pierwsze tygodnie na uczelni bywają trudne, łatwo się zgubić , trafić na inne zajęcia niż się chciało – mówi Monika Rejnuś. – Chcemy pomóc nowym studentom odnaleźć się w tej uczelnianej rzeczywistości.
 - Najbardziej obawiam się tego, czy będę potrafił wszystko pogodzić czasowo i jakoś ogarnąć plan - zdradził Michał, który rozpoczyna naukę na Wydziale Mechanicznym. – Pochodzę z okolic Tarnowa, więc nie znam zbytnio miasta ani tej uczelni. Liczę na to, że spotkam tu jakiś fajnych ludzi. Druga część obozu, która startuje 2 września, odbędzie się w Rudnie nad Jeziorem Orchowe. – Takie wyjazdy naprawdę robią dużo dobrego, wystarczy spojrzeć na kadrę tegorocznego obozu – aż pięć osób też było wcześniej uczestnikami takiej imprezy – przekonuje Monika Rejnuś. Dodaje, że w ten sposób zachęcają też nowych studentów do zaangażowania się w działalność samorządu. ISZ Więcej o Obozie Letnim Studentów PWr tutaj.
|